Piknik Rodzinny Politechniki Białostockiej 2026 zgromadził 1500 osób!

2026-05-31-Piknik-Rodzinny-Politechniki-Białostockiej-fot-Dariusz-Piekut-PB
Kampus Politechniki Białostockiej zamienił się 31 maja 2026 w radosne miasteczko. Piknik Rodzinny po raz trzeci zjednoczył całą społeczność akademicką – pracowników, studentów oraz doktorantów, którzy wraz z bliskimi celebrowali nadchodzące święto najmłodszych. Ponad 1500 uczestników udowodniło, że białostocka uczelnia to nie tylko miejsce nauki i pracy, ale przede wszystkim otwarta przestrzeń do budowania relacji, które wykraczają poza codzienne obowiązki zawodowe i akademickie mury.
 

Warsztaty taneczne, strzelanie z łuku, popisy kalisteniki, wielkie zjeżdżalnie i poduchy do skakania, animacje rodzinne, stoisko cyrkowe czy konkursy z nagrodami. To nieliczne atrakcje przygotowane przez Politechnikę Białostocką dla uczestników wieku od 3 do 103 lat! Piknik Rodzinny na stałe wpisał się już w kalendarz wydarzeń uczelni, tworząc przestrzeń spotkań, która sprzyja międzypokoleniowej integracji i wzmacnianiu poczucia wspólnoty.

– Politechnika Białostocka jest miejscem edukacji, innowacji i pracy, ale także miejscem spotkań, zabaw i wielu aktywności naszych rodzin. To przede wszystkim przestrzeń, w której możemy wspólnie spędzać czas, korzystając ze wszystkich atutów naszego kampusu – podkreśla dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB, Rektor Politechniki Białostockiej, która zainaugurowała Piknik. – Bardzo miło widzieć Was z rodzinami. Bawcie się doskonale i czujcie się jak u siebie.

Piknik Rodzinny – moc atrakcji dla każdego

Na gości czekały dziesiątki atrakcji. Najmłodsi korzystali z ogromnych dmuchańców, strefy sensorycznej oraz licznych animacji i warsztatów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się rodzinne konkurencje sportowe, zawody łucznicze, smakołyki w strefie gastro czy pojedynki w strojach sumo.

– Musiałam wypchnąć przeciwnika poza matę, było ciężko, ale udało się i wygrałam – chwaili się siedmioletnia Iga Paradowicz, która w konkursie sumo zawodników wygrywała kreatywny zestaw plastyczny. – Bardzo dobrze się bawię, a gdybym miała powiedzieć, które atrakcje są najlepsze, to powiedziałabym, że wszystkie!

Popisy na parkiecie przyciągnęły miłośników tańca, którzy w starciu rodzice kontra dzieci prezentowali swoje umiejętności. Rodzice starali się, jak mogli, ale dzieciaki były górą!

– Brałam udział w tanecznym konkursie i wygrałam maskotkę uczelni, pluszowego PeBisia – Wiktoria Bartkiewicz, lat 9. – Bardzo się cieszę. Lubię tańczyć, to moja pasja.

Politechnika Białostocka jako kuźnia inżynierskich talentów zadbała o atrakcje konstruktorskie.

– Jesteśmy trzeci raz na pikniku, impreza jest bardzo fajna, atrakcji dla dzieci jest mnóstwo, ale dorośli też znajdą coś dla siebie – zauważa mgr Jadwiga Drobniuch z Działu Nauki, która na piknik przyszła z dorosłymi synami i wnuczkiem Stasiem, testującym swoje zdolności z wielkoformatowymi klockami. – Na co dzień musimy przestrzegać różnych paragrafów, przepisów, a takie spotkania zmniejszają dystans.

Organizatorzy zadbali o to, by nikt – bez względu na wiek – nie nudził się. Uczestnicy mogli obejrzeć widowiskowy pokaz tańca towarzyskiego w wykonaniu 24 młodych tancerzy ze Studia Tańca Kadryl Justyna & Gracjan. Sportowych emocji dostarczyła strefa kalisteniki, gdzie chętni sprawdzali swoją sprawność w konkursach podciągania i zwisu na drążku, w których do wygrania były wejściówki i karnety na treningi.

– Na pikniku jestem drugi raz, ale na drążku pierwszy raz ćwiczę, bardzo mi się podoba, choć moją pasją jest piłka nożna – mówi Karol Prokopiuk, lat 11, który próbował swoich sił konkurencjach kalisteniki. 

Politechnika Białostocka łączy

Pracownicy uczelni zgodnie zwracają uwagę na unikalną atmosferę wydarzenia, która pozwala oderwać się od codziennych obowiązków.

– Wspaniała inicjatywa, należę do tej rodziny politechnicznej od pięciu lat i takie wydarzenia łączą ludzi i rodziny – twierdzi mgr Dorota Kaczmarek, Kierownik Działu Wynagrodzeń, która przyszła na piknik z siedemnastoletnią córką.

Wydarzenie było nie tylko okazją do rodzinnej zabawy, ale również do poznawania się w mniej formalnej atmosferze. Wielu uczestników podkreślało, że właśnie taki wymiar spotkania jest bezcenny.

– Takie spotkania mają ogromną wartość, ponieważ możemy zobaczyć ludzi poza pracą. – Cieszy mnie to, że tak samo jak Politechnika Białostocka, rozwija się nasz piknik. Takie spotkania tworzą piękną tradycję – twierdzi dr inż. Piotr Golonko z Katedry Układów Dynamicznych na Wydziale Mechanicznym Politechniki Białostockiej.

Podobną opinię wyraża mgr Kamila Koroniecka z Archiwum Uczelnianego i Centrum Historii PB, która uczestniczyła w Pikniku z trójką dzieci.

– Jesteśmy już kolejny raz na Pikniku, to fajna inicjatywa, ponieważ zrzesza ludzi politechnicznych. W pracy zawiązujemy przyjaźnie, ale podczas pikniku możemy poznać swoje rodziny. Super pomysł!

Dzień Dziecka dla dużych i małych

Najmłodsi uczestnicy nie kryli entuzjazmu. Dla wielu z nich piknik był prawdziwym świętem poprzedzającym Dzień Dziecka.

– Zrobiłyśmy sobie pamiątkowe zdjęcia w fotobudce i chcemy skorzystać ze wszystkich atrakcji – mówi dziesięcioletnia Natalia Goliaszewska, która przyszła na Piknik z rówieśniczką Leną i mamą, która pracuje w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym Politechniki Białostockiej. – To taki extra Dzień Dziecka.

Wielkie miasteczko dmuchane jak zwykle przyciągnęło animatorów skoków i zjeżdżania.

– Jest fajnie, byłem już na dmuchańcach, siostra w domu została, bo jest jeszcze mała, ale niech żałuje – mówi sześcioletni Wiktor Olszewski, który przeszedł z rodzicami.

Rodzice szczególnie doceniali fakt, że ich pociechy mogą szaleć do woli.

– Przyszliśmy całą rodziną i podoba nam się formuła takiego wydarzenia, tym bardziej, że spotykamy się tuż przed Dniem Dziecka – mówi mgr inż. Paweł Zabielski z Katedry Oprogramowania na Wydziale Informatyki Politechniki Białostockiej. – Bardzo lubimy w taki sposób spędzać czas, w szczególności nasz synek Olek.

Juniorzy pod okiem profesjonalistów zamieniali się w konstruktorów, artystów i cyrkowców.

– Razem z mamą brałam udział w konkurencjach sportowych z animatorami – mówi ośmioletnia Ala Janczewska, która testowała sprzęt do żonglowania z„flower stick”.

 

Trzecia edycja Pikniku Rodzinnego pokazała, że Politechnika Białostocka to nie tylko miejsce kształcenia przyszłych inżynierów i realizacji ambitnych projektów badawczych. To również społeczność, która potrafi wspólnie świętować, integrować się i budować trwałe relacje między pokoleniami. Wydarzenie stało się ważną tradycją uczelni i jednym z najbardziej wyczekiwanych spotkań społeczności akademickiej.

Rodzinny Piknik Politechniki Białostockiej odbył się 31 maja 2026 na kampusie uczelni. Wydarzenie zorganizowały Dział Promocji i Komunikacji Politechniki Białostockiej oraz Stowarzyszenie Absolwentów Politechniki Białostockiej.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom – i małym, i dużym. Nasza Wielka Politechniczna Rodzina spędziła wspólnie dzień w wyjątkowy sposób. Do zobaczenia za rok!

Autor: Magdalena Grzęda-Zajkowska

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć: