Stacja średniego napięcia będąca sercem zasilającym wszystkie obiekty kampusu Politechniki Białostockiej jest na co dzień niewidoczna dla wielu użytkowników. Jej bezawaryjne działanie zapewnia stabilne i pewne zasilanie.
Kluczowe aspekty tej inwestycji to:
- bezpieczeństwo i niezawodność
- nowoczesna technologia:
- przygotowanie na rozwój
- minimalizacja uciążliwości
– Kampus Politechniki Białostockiej ma ponad 50 lat – przypomina dr hab. inż. Marta Kosior-Kazberuk, prof. PB, Rektor Politechniki Białostockiej. – Dbamy o niego, rozbudowujemy naszą infrastrukturę, unowocześniamy nasze budynki, ale zajmujemy się również tym, czego na pierwszy rzut oka nie widać. Unowocześniamy i rozbudowujemy wszelkie instalacje zasilające nasz kampus. Jedną z największych i najkosztowniejszych inwestycji w ostatnich latach była przebudowa i unowocześnienie stacji średniego napięcia, która zasila cały kampus w energię elektryczną. Przebudowana stacja zapewnia bezawaryjne działanie i bezpieczeństwo ludzi, ale też obiektów i sprzętów w naszych laboratoriach.
Nowe rozdzielnice w stacji średniego napięcia zapewniają zgodny z najnowszymi normami wymiar bezpieczeństwa.
– Wszystkie części czynne, niebezpieczne mosty szynowe czy też aparaty są ukryte wewnątrz, więc nasza codzienna praca w tych pomieszczeniach jest teraz o wiele bezpieczniejsza – podkreśla Kamil Chylicki, Kierownik Działu Elektroenergetycznego Politechniki Białostockiej. – Drugim bardzo istotnym aspektem jest kolejność czynności łączeniowych, które wykonujemy na co dzień. Tutaj już praktycznie błędy są zminimalizowane do zera.
Zgodnie z aktualnymi standardami stacja posiada instalację przeciwpożarową. Czujki dymu umieszczone są zarówno pod podłogą techniczną, jak i ponad podłogą.
– Uwzględniliśmy też separację czujników w sąsiednim pomieszczeniu, gdzie znajduje się druga sekcja rozdzielnic – dodaje Chylicki. – Dzięki temu zwiększyliśmy pewność zasilania w przypadku pożaru. Kiedy wydarzy się coś w jednym pomieszczeniu, sąsiednie pomieszczenie będzie gwarantowało dalej ciągłość zasilania.
Zautomatyzowana wentylacja załącza się cykliczne kontrolując wilgotność pomieszczenia.
– Ze względu na usytuowanie pomieszczeń uwzględniliśmy czujniki obecności wody, a centrala ma możliwość powiadamiania nas telefonicznie o obecności wody – opowiada Chylicki. – Podłoga techniczna podniesiona o około 80 cm gwarantuje jeszcze dodatkowy bufor chroniący przed wodą. Termowizyjne kamery pozwalają na szybszą reakcję w wypadkach zagrożeń. Rozdzielnice są monitorowane z zewnątrz – w każdej sekcji zamontowany jest analizator, czyli w zasadzie na każdy budynek. Sprzęgnięte przez osobny serwer rejestrują kluczowe parametry sieci. To umożliwia między innymi monitorowanie anomalii w zużyciu energii w poszczególnych budynkach.
– Dział elektroenergetyczny dostał oczy i będzie mógł zobaczyć, ile zużywa się energii w poszczególnych miejscach – sumuje Chylicki.
Inwestycja trwała od początku kwietnia do końca 2025 roku. Cała stacja z zapleczem technicznym zajmuje powierzchnię około 210 m².
– Jesteśmy przygotowani do zasilania w przyszłości jeszcze czterech ogromnych budynków – deklaruje Chyliński. – Trasy kablowe mamy gotowe. Wpinamy się i mamy zasilanie na przykład dla przyszłego nowego Wydziału Informatyki. Podczas realizacji tej inwestycji dbaliśmy o to, żeby na kampusie było jak najmniej przerw w dostawie prądu. Wszystkie obiekty należało przyłączyć najpierw na jedną stronę, później na drugą. Staraliśmy się robić to poza godzinami naszej pracy, z rana, zanim cała Politechnika się obudzi, wszyscy przyjdą do pracy, w tym administracja.
Zaprojektowana przed półwieczem stacja średniego napięcia wymagała kompleksowej modernizacji.
– Na przestrzeni 50 lat technologie zmieniły się – przypomina Chylicki. – Wcześniej mieliśmy stare rozdzielnice całkowicie odkryte, z mostem szynowym ułożonym w górnej części z odkrytymi aparatami elektrycznymi. Czynności łączeniowe, ich kolejność, musiała być ściśle przestrzegana. Nie było też tak wszechstronnych zabezpieczeń, które mamy obecnie.
Bezpośrednim wykonawcą prac na kampusie Politechniki Białostockiej była firma ENEL
– Cała inwestycja była realizowana na podstawie projektu uzgodnionego przez Zakład Energetyczny PGE Dystrybucja Białystok – podkreśla Sylwester Niewiarowski z firmy ENEL, wykonawca stacji średniego napięcia. – Całe wyposażenie pochodzi z Polski – to producenci z regionu, ale też i z innych obszarów Polski, zarówno jeśli chodzi o rozdzielnicę średniego napięcia, jak i cały system. To rozdzielnica typu zamkniętego, dwuprzedziałowa, dwusekcyjna, zautomatyzowana, o zwiększonym bezpieczeństwie użytkowania. Musieliśmy dołożyć wszelkich starań, żeby to zrealizować w okresie wakacyjnym, kiedy jest troszeczkę mniejszy ruch na terenie kampusu, kiedy chociażby nie ma sesji.
Czytaj też: Rekreacyjna Strefa Kultury Studenckiej studentów Politechniki Białostockiej na kampusie
Stacja średniego napięcia to główny punkt zasilania kampusu. Łącznie 33 pola rozdzielnic, 33 pola średniego napięcia, 15000 V. Mamy kable zasilające poszczególne obiekty bądź też elementy automatyki, a także analizatory, które pokazują nam poszczególne parametry, dzięki którym możemy doprowadzić do optymalizacji. 33 pola SN, 15 kV, 24 przyłącza kablowe połączone ze sobą.
– W porównaniu do obiektów, które mamy w regionie to duża i w pełni zautomatyzowana stacja – podkreśla Niewiarowski.
Politechnika Białostocka nie ustaje w modernizacji swoich obiektów.
– Ta wielka inwestycja odbyła się prawie niezauważalnie, prawie bez przerw w dostawach energii elektrycznej do obiektów naszego kampusu – sumuje Rektor Politechniki Białostockiej. – To wszystko dzięki przemyślanym działaniom pracowników działu elektroenergetycznego Politechniki Białostockiej.
Autor: Jerzy Doroszkiewicz
Czytaj też: II Forum Nauka-Biznes-Społeczeństwo w Politechnice Białostockiej
Stacja średniego napięcia przed remontem