Rozmowa z Dyrektor ALO PB – dr Katarzyną Wiszowatą-Walczak
20-07-2023
W tegorocznym rankingu Perspektyw Akademickie Liceum Politechniki Białostockiej zajęło 5. miejsce wśród najlepszych liceów w Białymstoku oraz 7. miejsce wśród najlepszych liceów w woj. podlaskim. To ogromny sukces, choć nie jedyny. Liceum może pochwalić się 100% zdawalnością matury, a jej uczniowie to nagradzani na olimpiadach i konkursach wspaniali młodzi naukowcy. Szkoła jest młoda, a już wypracowała sobie renomę i rzesze kandydatów, którzy chcą zdobywać wiedzę właśnie tutaj. Takie wspaniałe wyniki to zasługa zdolnej młodzieży, kadry pasjonatów i dyrekcji. W tym roku pożegnaliśmy Dyrektora Szkoły mgr. Józefa Klima, który przekazał następczyni swoje obowiązki.
O planach na nowy rok szkolny, o przepisie na sukces – rozmawiamy z nową Dyrektor Akademickiego Liceum Politechniki Białostockiej – dr Katarzyną Wiszowatą-Walczak.
1 lipca objęła Pani obowiązki Dyrektora Akademickiego Liceum Politechniki Białostockiej. Co ta funkcja oznacza dla Pani? Co się zmieni w nowym roku szkolnym?
To jest przede wszystkim wielkie wyzwanie, ponieważ wcześniej ani nie byłam dyrektorem, a tym bardziej liceum profilowanego. Mam jednak nadzieję, że wszystkie moje plany i pomysły uda się zrealizować. Będę nad tym pracowała, tym bardziej, że za cel obrałam sobie rozwój liceum, głównie pod kątem projektowym. Na razie nie chcę zdradzać szczegółów, by nie obiecywać czegoś na wyrost. Jeśli chodzi o zmiany, to mogę jedynie wyjawić, że uczniowie będą mieli dodatkowe zajęcia, które będą realizowane pod kątem poszczególnych profili klas. W tym roku ruszy też przedmiot historia sztuki, który wzbogaci ofertę edukacyjną klasy o profilu architektonicznym. W przyszłym roku zaś chciałabym rozszerzyć bazę edukacyjną, która pozwoli prowadzić atrakcyjne zajęcia. Mam tu na myśli projektowanie przy użyciu profesjonalnych programów architektonicznych, co będzie niezwykle przydatne dla klas o profilach architektura oraz budownictwo. Chciałabym, by nasza młodzież potrafiła robić projekty i wizualizacje 3D, bo to przyszłość.
Oprócz tego planujemy wzbogacić też ścieżkę informatyczną i programowanie, rozszerzając je o programowanie 3D. Nowością w tym obszarze będzie także fizyka gier komputerowych. Być może uda nam się wprowadzić możliwość zdobywania certyfikatów m.in. językowych i programowych. Pomysłów na wpieranie edukacji i pasji naszych uczniów mamy dużo, oby starczyło nam czasu, by je wszystkie zrealizować.
W tym roku ALO PB miało 3,38 kandydatów na jedno miejsce. To piękny wynik. Co Pani zdaniem ma wpływ na sukces rekrutacyjny liceum?
Wydaje mi się, że nasz sukces polega na tym, że jesteśmy kameralnym liceum, co nie oznacza, że jesteśmy niezauważalni. Wprost przeciwnie. Staliśmy się tak dobrym liceum, że nie mamy już słabszych świadectw. Przykre jest to, że mnóstwo dobrych dzieci się do nas nie dostało. Zależało im ogromnie, ponieważ szkołę w większości przypadków zarekomendowali im starsi koledzy i koleżanki, mówiąc, że u nas panuje przyjazna atmosfera i warto tutaj przyjść. Niestety, nie możemy wszystkich przyjąć. W tej chwili w rekrutacji przyjęliśmy 52 osoby. Ze względu na ogromne zainteresowanie, otrzymaliśmy zgodę na powiększenie liczyłby uczniów. Ostatecznie będzie to około 60 osób.
To, co nas wyróżnia, to na pewno akademicki charakter, który przydaje nam, jeśli mogę się tak wyrazić, „elitarności”. Dzieci zakładają togi i czują się wyjątkowo. W naszych uroczystościach zawsze uczestniczy Pani Rektor albo Pani Prorektor, co też nadaje rangi wydarzeniom szkolnym. Poza tym bliskość uczelni wyższej, która wspiera naszych uczniów w zdobywaniu wiedzy i rozwijaniu pasji naukowych, ma na pewno wypływ na jakość nauki oraz renomę liceum.
Część nowych uczniów to laureaci olimpiad. Szkoła reprezentuje wysoki poziom. Jacy uczniowie się tu odnajdą?
Myślę, że u nas każdy uczeń się odnajdzie. Oczywiście to w pewnym stopniu zależy też od sytuacji prywatnej i tego nie przeskoczymy, ale mamy świetną panią pedagog, panią psycholog, a także kadrę od kształcenia specjalnego. Poza tym, jak wspominałam, jesteśmy liceum kameralnym, więc wyłapujemy dzieci, które mają problemy i staramy się im natychmiast pomagać.
Uczniowie z pewnością przywiązują uwagę do atmosfery w szkole, a ta, która panuje u nas – naprawdę sprzyja dzieciom. One po prostu świetnie się tutaj czują. Być może dlatego, że nie są anonimowe. Pojedynczy nauczyciel ma do czynienia z większością uczniów, w związku z tym, jest w stanie przekonać się, kto ma jakie predyspozycje i talenty, które należy tylko ukierunkować.
Szkoła jest znana ze świetnej atmosfery. A wiadomo, atmosferę tworzą ludzie…
Wydaje mi się, że u nas wykreowała się kadra przyjazna uczniom, choć równocześnie wymagająca. To właśnie nauczyciele powodują, że uczniowie czują się na lekcji bardzo dobrze, bez niepotrzebnego stresu. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt, że młodzieży jest mało, ponieważ mamy dwie klasy, które integrują się ze sobą poprzez wspólne zajęcia. Dodatkowym atutem jest to, że oni świetnie współpracują ze starszymi rocznikami. Na pewno wpływ ma na to też działalność samorządu uczniowskiego oraz wszelkiego rodzaju imprezy, które odbywają się w liceum. Uczniowie angażują się w ich organizację, występując m.in. w zespole muzycznym. Dajemy im możliwość rozwijania swoich pasji, a oni chętnie zgłaszają się do różnych inicjatyw, pokonując przy tym swoje bariery, zwłaszcza bariery wstydu. I to powoduje, że czują się, jak u siebie w domu. Dla pierwszych roczników na pewno duże znaczenie ma też obóz adaptacyjny, który odbywa się w sierpniu. Niektórzy rodzice pytają nas, dlaczego nie we wrześniu, ale wcześniejszy termin sprawdza się lepiej. Zanim dzieci pójdą do szkoły, już są „oswojone” z rówieśnikami, nauczycielami. Na rozpoczęcie roku szkolnego przychodzą uśmiechnięte, bez stresu. I to jest atut tego „adapciaka”.
ALO PB to edukacja sprofilowana. Czy znaczy, że praktyczna?
Mamy dwie klasy, z których każda dzielona jest na 2 profile. Jest więc klasa o profilach architektura i budownictwo i przemysł przyszłości oraz klasa o profilach informatyka i programowanie. Taki podział wynika z zapotrzebowania na bardziej specjalistyczne, czy też ukierunkowane nauczanie, które odpowiada na potrzeby rynku pracy. Naszą dodatkową przewagą jest bliskość uczelni wyższej, dzięki czemu mamy dostęp do jej infrastruktury oraz wiedzy i doświadczenia nauczycieli akademickich. Ma to też odzwierciedlenie w wyborze kierunków studiów naszych absolwentów. Część z nich zasila szeregi studentów Politechniki Białostockiej, część dostaje się na studia wyższe w renomowanych uczelniach w Polsce. Możemy się pochwalić tym, że nasi uczniowie reprezentują naprawdę wysoki poziom. Mają niesamowite pomysły. Warto ich jedynie odpowiednio pokierować, a odnoszą sukcesy w wielu konkursach. Warto wspomnieć choćby ostatni, w którym wygrali dzięki swojemu projektowi – stworzyli bowiem prototyp rękawicy do tłumaczenia języka migowego na język pisany. Być może przepisem na ich sukces jest aura Politechniki Białostockiej, która umożliwia naszym uczniom rozwijanie swoich pasji w kołach naukowych, m.in. na Wydziale Mechanicznym.
Od nowego roku zostaje wprowadzone czesne. W jakiej wysokości?
Wprowadziliśmy czesne, które wynosi 300 złotych miesięcznie i zostanie przeznaczone na rozwój infrastruktury szkoły i wzbogacenie jej oferty edukacyjnej. Chcemy być nowoczesną placówką i zapewnić maksymalny komfort naszym uczniom, stąd decyzja o wprowadzeniu opłaty. Kwota nie jest wygórowana, ale chcemy dodatkowo zabezpieczyć rodziców naszych uczniów, proponując w całym cyklu szkolnym gwarancję, że czesne nie wzrośnie więcej niż 30%. Oczywiście nie musi ono wzrosnąć, ale w czasach inflacji chcemy dać rodzicom zapewnienie, że ta kwota wyjściowa nie zmieni się diametralnie. Jeżeli rodzic ucznia pierwszej klasy zapłaci teraz 300 zł, to w czwartej klasie nie zapłaci więcej niż 390 zł. Uważam, że to jest bardzo uczciwa propozycja i mam nadzieję, że spotka się ze zrozumieniem wśród rodziców. Co więcej, jeśli będzie wprowadzana jakakolwiek zmiana wysokości czesnego, rodzice dowiedzą się o tym wcześniej, by mieć czas na podjęcie decyzji, czy zostają nadal z nami.
Szkoła ma 100% zdawalności egzaminów maturalnych. Co ma wpływ na taki wynik?
Mamy coraz lepsze roczniki uczniów, ale my sami mamy też coraz większe doświadczenie maturalne, które przekłada się na takie wyniki. Nie bez znaczenia jest fakt, że uczniowie co roku mają dodatkowe zajęcia przygotowujące do matury, na których się skupiamy. Mają więcej godzin nauki z matematyki, informatyki i angielskiego. Młodzież korzysta też z zajęć fakultatywnych z fizyki. To wszystko ma wpływ na powodzenie na egzaminie maturalnym. W tym roku 40 osób z przedmiotu podstawowego, jakim jest matematyka, osiągnęło powyżej 90%, a z rozszerzonego z matematyki – 30 osób zdobyło powyżej 70%. Duży nacisk stawiamy na przedmioty ścisłe, ale nie oznacza to, że nasi uczniowie gorzej sobie radzą z naukami humanistycznymi. Matura rozszerzona z języka polskiego również poszła im świetnie, nie wspominając o języku angielskim. Niektórzy zdają maturę z biologii, chemii, czy historii. Mamy tak zdolne dzieci, że ze wszystkim sobie radzą bardzo dobrze. Jestem szczęśliwa, że jest mi dane z nimi pracować.
Dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia w nowym roku szkolnym.
(mz)