W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.

Piotr Pytasz – Nadchodzi epoka kamienia. Wystawa na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej

26-03-2023
Archiwum prywatne
„Nadchodzi epoka kamienia” to nazwa nowej wystawy jaką 31 marca 2023 otworzy zlokalizowana na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej Galeria Sztuki. Autorem kamiennych głów jest absolwent Wydziału Architektury Piotr Pytasz. Jego prace w kamieniu można odnaleźć choćby na białostockich Plantach.
 
 
 
 
 
 
 
 

Co można dostrzec w polnych kamieniach?

         Wpierw ich ilość, są na polach, na brukowanych ulicach, na nagrobkach, w fundamentach i murach starych budowli, w ogrodzeniach i bramach cmentarnych, kościelnych, czasem upamiętniają ważne wydarzenie lub osobę – są wszędzie. Przyniósł je ze Skandynawii i wygładził lodowiec 10 000 lat temu.

         Potem barwy, gdy spadnie deszcz pokazują te swoje kolory i urodę.

Gdy komuś uda się zajrzeć do ich środka ryzykuje, że może ulec fascynacji. To właśnie przydarzyło się autorowi wystawy. Kilkanaście lat temu pewien szczęśliwy posiadacz szlifierki kątowej z tarczą diamentową naciął pierwszy kamień i wpadł. Stwierdził, że można te głazy kształtować, wydobywać z nich uśpione od tysiącleci oblicza, budzić je z tysiącletniego  snu. Kamieniom, to się spodobało, zaczęły się rozglądać po świecie, uśmiechać. Niektóre wręcz dopominały się by je uwolnić ze zbytecznego balastu, ukazując już skończone formy, jak w przypadku głowy JP II, gdzie potężne czoło nie zostawiało wątpliwości, czyja twarz musi być poniżej.  Tak też było z kamieniem kryjącym marszałka Piłsudskiego, jego kształt mógł kryć tylko tę twarz.

        Po partu miesiącach  pracy, fascynacji i przebywania wśród nich, można zauważyć, że kamienie ożywają. Latem, rankiem szybko robi się ciepło, na zimnym kamieniu pojawia się rosa i kamień nabiera kolorów. Jesienią podczas pierwszych przymrozków pokrywa się skrzącym nalotem szadzi. Zima prósząc śniegiem pokazuje kamienne twarze w czarno-białym kontraście lub okrywa je białą pierzyną, spod której wychodzą przy pierwszej odwilży. Głazy obdarzone obliczem potrafią być kokieteryjne, lubią przeglądać się w wodzie stawu a czasem skryć się pod liśćmi.

         Podczas tych lat pracy, mimo tematyki zawężonej prawie wyłącznie do twarzy wystąpiły podziały na pewne typy kamiennych obliczy.

  • Śpiący rycerze – przeważnie senni, czasem groźni, często pod wpływem herosów socrealizmu
  • efeby – robiąc w kamieniu nie sposób wyzwolić się z greckich wzorów, gorzej, nawet wyzwalając się z nich jest się pod ich wpływem
  • kobiety – ufniej przyglądające się światu, czasem odważne swoim macierzyństwem innym razem urodą
  • błazny – uśmiechnięte, skrzywione, bywa, że niedopite.

    Całe to towarzystwo ma jedno pragnienie, chce byście je zauważyli, stąd te wszystkie uśmiechy, umizgi, kokieteryjna senność czy obojętność. Te leżące w parkach mają dobrze, odwiedzają je małe dzieci, zakochani, o ile oderwą wzrok od komórek i emeryci, nie wspominając o dziwakach polujących z aparatem na urodę świata. Byłem świadkiem kilku takich odwiedzin i widziałem, że po nich głazy rozkwitają podobnie jak ich autor.

            Pozostaje sprawa ostatnia – hojność dostawcy materiału do rzeźb. Ten wspomniany już lodowiec dostarczył wszystkiego:

    –  granitów o różnym kolorze od ciemnych brązów po krystaliczne  róże,

  • bazaltów czarnych, bądź rudych na powierzchni a zielonych w środku,
  • kwarców przewodzących światło, raz różowych, raz szarych,
  • zlepieńców o warstwach przypominających słoje drzewa,
  • gnejsów, które to wszystko zmieszały dając najpiękniejsze efekty,
  • kawałków lawy ze szklanymi wtrętami, jakby ledwo ostygłych po wypłynięciu z wulkanu,
  • otoczaków pracowicie ukształtowanych w rzekach lodowcowych,
  • krzemieni zaskakujących żółcieniem i czerwienią.

         Miał więc autor, w czym wybierać i miał sposobność zaprząc to bogactwo do ukazania piękna natury ścigającego się z urodą ludzkiej twarzy. A jak czasem pojawiał się jeszcze element zaskoczenia czy niespodzianki, to już chyba więcej niczego żadnemu artyście nie trzeba.

 Piotr Pytasz

Piotr Pytasz – Nadchodzi epoka kamienia

Galeria Sztuki Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej, ul. Oskara Sosnowskiego 11

Wernisaż – 31 marca 2023, godz. 18

Piotr Pytasz – Studia architektoniczne rozpoczął w Republice Zairu (Konga) w Kinszasie, a ukończył w Politechnice Białostockiej w 1985 roku. Pracował w Pracowniach Konserwacji Zabytków w Białymstoku, w biurze projektów w Kinszasie oraz w Kanadzie w Montrealu. Obecnie prowadzi działalność projektową w ramach własnego biura.